Najnowsze komentarze
    Tematyczne
    • Dom dla kotaDom dla kota
      Japończycy znani są ze swojej umiejętności maksymalnego wykorzystania powierzchni, pomysłowości i perfekcjonizmu w pracy zawodowej i codziennym życiu. Chyba właśnie te cechy zdecydowały o pojawieniu się właśnie tam kolejnej specjalności …
    • Zapracowanie na wnętrzaZapracowanie na wnętrza
      Aby sobie móc zapracować na wnętrza, jest nam łatwiej w nich działać. Są one dla nas na tyle cenne, iż możemy poprzez nie stworzyć dla siebie naprawdę niejeden bardzo widowiskowy …
    Strony

    Dom i trzy pokolenia

    Dawniej na wsiach, czy w ogóle w uboższych środowiskach oczywistym było, że w jednym mieszkaniu żyje rodzina trzypokoleniowa. Wymiana lokatorów domu lub mieszkania odbywała się w sposób naturalny, poprzez umieranie seniorów, po czym rodziło się nowe pokolenia i rodzina była znów trzypokoleniowa. Los ludzi starych był nie do pozazdroszczenia. Póki mieli siłę i zdrowie do pracy i pomocy przy wychowywaniu wnuków, młodsi tolerowali ich egzystencję. Dziadkowie pomagali przy pracy polu, babcie przeważnie starały się pilnować dzieci, ewentualnie coś gotować. Ale nawet wtedy staruszkowie mieszkali u swoich dzieci i wnuków „kątem”, w najmniej komfortowej części siedziby, czasem wręcz w komórkach czy przybudówkach. Godzili się z tym, bo jakiś czas wcześniej podobnie traktowali swoich rodziców. Dramat zaczynał się, gdy dziadek lub babcia niedołężnieli, zaczynali chorować i opadać z sił. Ich świat, we własnym kiedyś domu, kurczył się do nędznego łóżka czy siennika. Symboliczne posiłki (bo po cóż karmić dobrze darmozjada), choroba, zimno doprowadzały rychło do nieuniknionego końca.

    Comments are closed.